BKS Stal - Polonia Głubczyce 3:1

TEKST
22 czerwca 2013 , 19:00
BKS Stal - Polonia Głubczyce 3:1

W ostatnim meczu sezonu bielszczanie zagrali z Polonią Głubczyce.

BKS Stal - Polonia Głubczyce 3:1 (1:1)

Bramki: 38. Brychlik, 74. Kocur (rzut karny), 85. Czaicki (rzut karny) - 36. Bawoł
 

Żółte kartki: Brychlik, Nowak - Złoczowski

Czerwona kartka: Olszowski (76. minuta)

BKS Stal: Kozik, Antczak, Gęsikowski, Mikoda (90. Lech), Wójcik, Rucki (60. Caputa), Czaicki, Wojtasik (51. Nowak), Olszowski, Brychlik, Kocur (83. Sieńkowski)

Polonia: Kosut, Wiciak, M. Machi, B. Machi (80. Fedorowicz), Złoczowski, Czarnecki, Wanat, Jamuła(80. Lenartowicz), Milewski (64. Cieślik), Bawoł, Frydryk (80. Krywko)

Sędzia: Wojciech Kretek (Bytom)


To był ostatni akcent III ligi śląsko-opolskiej w wykonaniu BKS Stal w tym sezonie. Bielszczanie zmierzyli się na własnym boisku z beniaminkiem Polonią Głubczyce. Już od kilku dni było wiadomo, że w tym sezonie bialska Stal nie awansuje do II ligi, ale bielszczanie zapowiadali, że w ostatnim spotkaniu nie będzie mowy o odpuszczaniu. 

Mecz rozpoczął się od ataku Polonii i strzału jej najlepszego strzelca Łukasza Bawoła. Na posterunku był jednak Krzysztof Kozik, który na raty obronił ten strzał. Później do głosu doszli bielszczanie, którzy raz po raz nękali obronę gości. Swoją klasę potwierdził po raz kolejny Marcin Kocur, który już w pierwszym kwadransie meczu kilka razy znalazł się w dogodnej pozycji do strzelenia gola. Najpierw w 6. minucie zbyt długo czekał z oddaniem strzału, bramkarz miał więc czas, by się dobrze ustawić i obronić. Następnie w 11. minucie najlepszy strzelec III ligi śląsko-opolskiej podał do Dariusza Ruckiego. Tym razem znów decyzja o strzale była spóźniona i znów lepszy był bramkarz. Dwie minuty później strzał Kocura był już świetny, ale i tym razem Kamil Kosut zdołał obronić sparując piłkę na poprzeczkę. Przez następnie kilkanaście minut bielszczanie ani razu nie zagrozili bramce Polonii, która coraz śmielej atakowała. W 36. minucie goście wykonywali rzut wolny, piłka została wybita przez obrońców, ale dotarła do ustawionego za polem karnym Łukasza Bawoła, którzy mocnym strzałem pokonał Krzysztofa Kozika. Odpowiedź bialskiej Stali była natychmiastowa. Piłkę z prawej strony dośrodkował Marcin Gęsikowski, a głową do bramki skierował ją Przemysław Brychlik. Więcej bramek w pierwszej połowie kibice nie zobaczyli, a z wyniku po pierwszych 45 minutach bardziej zadowoleni byli chyba goście.

Początek drugiej połowy nie przyniósł zmiany gry, dlatego też trener Jan Furlepa bardzo szybko, bo już w 51. minucie, zdecydował się na pierwszą zmianę. Za Maksymiliana Wojtasika na boisku pojawił się Damian Nowak. Chwilę później za Dariusza Ruckiego wszedł Seweryn Caputa. Przez długi czas podopiecznym trenera Jana Furlepy nic nie wychodziło, ale na nieco ponad kwadrans do końca meczu wreszcie bielszczanie wyszli na prowadzenie. Lewą stroną popędził Mariusz Mikoda, który został sfaulowany w polu karnym. Jedenastkę na bramkę zamienił Marcin Kocur, dla którego było to już 21. trafienie w tym sezonie. Kilka chwil później sędzia Wojciech Kretekza faul na rywalu ukarał czerwoną kartką pomocnika bialskiej Stali Adriana Olszowskiego. Bielszczanie do końca spotkania musieli radzić sobie w osłabieniu. Nie przeszkodziło im to jednak  w zdobyciu kolejnej bramki. Świetną akcją lewą stroną popisał się Damian Nowak, który został faulowany w polu karnym, a sędzia nie wahał się długo i wskazał na jedenastkę. Chwilę wcześniej zszedł z boiska Marcin Kocur, dlatego do piłki podszedł Marcin Czaicki, który zdobył trzeciego gola. Dwubramkowa przewaga pozwoliła gospodarzom na spokojne kontrolowanie przebiegu gry, a po ostatnim gwizdku sędziego piłkarze gospodarzy wraz z kibicami mogli cieszyć się z 18 zwycięstwa w tym sezonie.